Sensation White - WELCOME IN PARADISE
8 października 2007r.
6 października 2007 roku, Wrocław, wieczór. W koło coraz ciemniej, na ulicach przybywa ludzi ubranych na biało. Wszyscy podążają w kierunku Hali Ludowej. To tam właśnie odbędzie się druga polska edycja Sensation White. Na miejscu tłum coraz gęstszy. „Biali” ludzie przybywają nie tylko pieszo, ale i autokarami, busami ... czym się da. Teraz tylko wejść do środka. A tam już czuje się tą niepowtarzalną atmosferę.
![]() |
|---|
WELCOME IN PARADISE
Dla fanów muzyki techno to był początek 8-godzinnej wspaniałej imprezy. Do zabawy zagrzewali najlepsi didżeje. Na początek zagrał Michael Burian, potem Angelo Mike & John Hetmond, dalej Sebastian Ingrosso. Każdy z nich porywał ten wielotysięczny tłum do tańca. Ale Sensation White to nie tylko muzyka, to także spektakl. W tym roku myślą przewodnią była miłość. Polska edycja eventu była pierwszą, po holenderskiej, z tym motywem. Główna scena to gigantyczne drzewo symbolizujące raj. To tutaj można było podziwiać tancerzy i tancerki, kolorowe fontanny, wybuchające płomienie. Dodatkowo efekt tego miejsca potęgowała ciągła gra świateł, laserów, fajerwerków i mydlanych baniek. Scenografia i sprzęt zostały w całości sprowadzone z Amsterdamu. To dla uczestników polskiego Sensation White szczególne wyróżnienie, gdyż zazwyczaj temat holenderskiej edycji eksportowany jest do innych krajów z kilkuletnim opóźnieniem.
Swoisty punkt kulminacyjny to Megamix – muzyczne show złożone z samych fantastycznych utworów. W tym samym czasie między uczestników wjechał zaprzęgnięty w dwa delfiny rydwan w kształcie lilii, a w nim niezwykli tancerze – elfy, nimfy i inne dziwne stwory. To była muzyczna ekstaza.
Następnie na scenie w cieniu rajskiego drzewa pojawił się David Guetta. Po nim, dalej nakręcał bit Markus Schulz. Na koniec muzyczna perełka - DJ Sander Van Doorn. Jego set spowodował wrzenie atmosfery na sali. Wszystkim, pomimo późnej pory, przybyło sił do dalszej wyśmienitej zabawy. Niestety wszystko kiedyś musi się skończyć...
Godzina szósta rano - SENSATION END.
